Teoria procesów informacyjnych organizmu jako nowy model prac badawczych w medycynie

Data publikacji: 18.4.2005   |  Autor: Sprawozdanie z XVIII Sympozjum GIRI

Sprawozdanie naukowe

Zgromadzenie Ogólne ECH – XVIII Sympozjum GIRI
12-14 listopada 2004
Dowody na skuteczność homeopatii
„Teoria Procesów Informacyjnych Organizmu”
jako nowy model prac badawczych w medycynie

 

Część pierwsza

Aktywność preparatów o bardzo niskim stężeniu.

Według lekarzy homeopatów, preparaty rozcieńczone powyżej liczby Avogadro (tj. o potencji większej niż C10) stanowią nie więcej niż 25% ogółu przepisywanych leków homeopatycznych. Tym niemniej, niektóre osoby podają tą kwestię za najważniejszą przeszkodę w racjonalnym podejściu do homeopatii.

A/ Najtańszym i najłatwiejszym do przeprowadzenia doświadczeniem charakteryzującym się największą powtarzalnością jest zapewne „skurcz jelita krętego u szczurów powodowany acetylocholiną”. Model tego doświadczenia jest powszechnie uznany w środowisku naukowym (Chang F. Y., Lee S. D., i in. „Żołądkowo-jelitowe reakcje motoryczne wywołane za pośrednictwem aktywacji receptorów neurokininy”. W: Journal of Gastroenterology and Hepatology. 1999, 14: 39-45). Eksperyment ten został opracowany przez rumuńskiego naukowca A. Cristea w celu weryfikacji bardzo rozcieńczonych postaci belladony; rezultaty jego badań zostały już opublikowane (Bastide, M. (red.) Signals and Images. Kluwer Academic Publishers, 1997: 161-170).

Profesor Wolfgang Süß z Instytutu Farmacji na Uniwersytecie Lipskim wykorzystał ten eksperyment w celu przetestowania przenoszenia aktywności leku homeopatycznego (w tym przypadku Atropinum sulphuricum D60) z pierwotnej postaci płynnej na tabletkę homeopatyczną. Przeprowadzono kilka standardowych doświadczeń kontrolnych. Tabletki monohydratu α-laktozy nasączone Atropinum o niskim stężeniu ustawicznie wykazywały skuteczność, natomiast bezwodne tabletki α-laktozy nie wywoływały żadnej reakcji. Z pomocą tego doświadczenia (dzięki dużej powtarzalności wyników) można testować jakość tabletek homeopatycznych przed ich wprowadzeniem do praktyki farmaceutycznej. Jednocześnie stanowi ono bardzo prosty, a zarazem niepodważalny dowód na aktywność leków homeopatycznych w bardzo niskich stężeniach (Schmidt, F., Süß W. G., Nieber, K. „In-vitro Testung von homöopathischen Verdünnungen”. W: Biologische Medizin/Heft 1/February 2004;32-37).
 
B/  W środowisku naukowym zaakceptowanie nowego rodzaju doświadczeń zajmuje wiele czasu. Pierwsze publikacje pojawiły się w roku 1991, jednak dopiero w 2004, po międzynarodowych badaniach, wyniki zostały zaaprobowane przez prestiżowe pismo specjalistyczne Inflammation Research. Opisany model prac badawczych podobny jest do eksperymentu Benveniste pod względem doświadczeń kontrolnych; natomiast stosuje się tu inny aktywator.

Profesorowie Marcel Roberfroid i Jean Cumps z Instytutu Farmacji na Uniwersytecie Louvain koordynowali badania prowadzone przez cztery ośrodki w różnych krajach Europy. Przeprowadzili statystyczną analizę danych, opisali zasady badawcze, oraz zinterpretowali wyniki badań. Praca ich stwierdza znaczące zahamowanie degranulacji bazofili u człowieka przez bardzo rozcieńczony roztwór histaminy (10-30 – 10-38 M), przy pomiarach metodą barwienia błękitem alcjańskim. Rezultaty tego wieloośrodkowego badania zostały następnie potwierdzone przez trzy różne laboratoria stosujące analizę metodą cytometrii przepływowej, a także, w jednym przypadku, przy pomocy pomiarów uwalnianej histaminy. Nawet jeśli w chwili obecnej rezultaty tych badań nie są zgodne z teorią molekularną, to jednak wyniki doświadczeń są niepodważalne. Zostały one m. in. uznane przez redaktora naczelnego Inflammation Research. (Belon, P., Cumps, J., Ennis, M., Mannaioni, P. F., Roberfroid, M., Sainte-Laudy, J., Wiegant, F. A. C. „Wpływ roztworów histaminowych na aktywację bazofili. Inflammation Research: 2004; 53: 181-188.)

C/ Badania roztworów o bardzo niskim stężeniu prowadzone są od lat pięćdziesiątych, dopiero jednak w ostatnim dziesięcioleciu znacząco zwiększyła się liczba i jakość publikacji na ten temat. Choć dokonywano również przeglądów literatury oraz metaanaliz przedmiotu, często były one ignorowane lub kwestionowane (patrz: sprawozdanie uzupełniające COST B4, EUR 19110, ISBN 92-828-7434-6). Badania takie nie mają poparcia władz uczelnianych, które uważają je nawet za niewskazane.

Profesor Jean Cambar, Dziekan Wydziału Farmacji na Uniwersytecie w Bordeaux, scharakteryzował najważniejsze, publikowane już w międzynarodowych pismach doświadczenia, które potwierdzają skuteczność bardzo rozcieńczonych preparatów homeopatycznych.

W kilku prestiżowych periodykach pisano już o skuteczności roztworów homeopatycznych o bardzo niskim stężeniu naturalnych cząsteczek pochodzenia ludzkiego lub zwierzęcego (nazywanych także cząsteczkami endogennymi). Są to między innymi: International Journal of Immunotherapy, 1987, 3: 191-200 (Bastide, M. „Thymulina u myszy.”); International Journal of Immunopharmacology, 1990, 6: 211-214 (Carriere, V. „Interferon typu alfa i beta.”); Journal of Veterinary and Human Toxicology, 1995, 37(3): 259-260 (Endler, P. C. „Tyroksyna.”); International Journal of Immunopathology and Pharmacology 1996; 9: 43-51 ( Youbicier-Simo, B. L. „Bursyna.”). Podczas niniejszego Sympozjum, Dimitris Zienkiewicz, immunolog pracujący na Uniwersytecie Edynburskim, przedstawił wstępne wnioski badań (metodą immunoenzymatyczną oraz cytometrii przepływowej) dotyczące wpływu homeopatycznego roztworu bakterii na zmiany w aktywacji i funkcjonowaniu dendrytów, które odgrywają kluczową rolę zarówno w aktywacji, jak i regulacji układu odpornościowego. Teoria molekularna nie jest w stanie wyjaśnić systematycznych zmian w charakterze cytokinów IL-10, IL-11 oraz IL-12.

Skuteczność roztworów homeopatycznych o bardzo niskim stężeniu została również potwierdzona przez badania farmakologiczne. Ich opisy można znaleźć m. in. w: Thrombosis Research, 1994, 76: 225-229 (Doutremepuich, C. „Kwas acetylosalicylowy w modelu naczyniowym.”); Haemostasis, 1990; 20: 99-105 (Doutremepuich, C. „Kwas acetylosalicylowy w populacji zdrowych ludzi.”); Thrombosis Research, 1987, 48: 501-504 (Doutremepuich, C. „Kwas acetylosalicylowy w populacji zdrowych ludzi.”).

Najdłuższą tradycję naukową mają doświadczenia toksykologiczne (arszenik, fosfor, rtęć, kadm, cisplatyna, glutaminian, siarczan miedzi, etc.); są one też bardzo szeroko opisywane w literaturze światowej. Można je stosować na warzywach, zwierzętach, kulturach komórkowych, lub nawet w badaniach klinicznych. Te wciąż wykorzystywane doświadczenia zainicjowano w wyniku współpracy pomiędzy Uniwersytetem Berneńskim i Bolońskim przy badaniu kuracji homeopatycznej trójtlenkiem arszeniku (prowadzono wtedy eksperymenty na roślinach). Doświadczenia można również prowadzić na kiełkach lub tygodniowych łodygach roślin (Dr Lucietta Betti, Departament Nauki oraz Technologii Rolnictwa i Środowiska Naturalnego na Uniwersytecie Bolońskim. Ostatnio kierowany przez nią zespół opublikował wyniki przynajmniej 6 tego rodzaju eksperymentów).

Wspomniane doświadczenia przeprowadzane są rzetelnie, w kontrolowanych warunkach, na dużej liczbie roślin, zwierząt lub komórek, przy zastosowaniu właściwych metod statystycznych. Choć uzyskane wyniki nie pokrywają się z teorią molekularną, to jednak są one bezsporne, powtarzalne i statystycznie znaczące.

 

Część druga

Zawartość silnie rozcieńczonych preparatów homeopatycznych.

Na wstępie do poruszanej tu problematyki, profesor Jean Cambara postawił pytanie o udział różnych metod spektroskopowych (Ramana, ultrafioletowej, rentgenowskiej oraz magnetycznego rezonansu jądrowego) w badaniach nad strukturą wody oraz rozpuszczalników w niskich stężeniach. Jakie jest prawdziwe znaczenie liczby Avogadro w określaniu dokładnego układu cząsteczek? Czy rozcieńczony preparat może być skuteczna bez żadnej cząsteczki? Jednym z najbardziej przełomowych odkryć ostatniej dekady było udowodnienie, że w odpowiednio przygotowanym, ustrukturyzowanym rozpuszczalniku, bardzo rozcieńczona substancja zaachowuje taki sam poziom aktywności i skuteczności niezależnie od tego, czy w roztworze znajdują się jej nieliczne cząsteczki, czy też w ogóle ich tam nie ma.

Profesor Louis Rey, doktor nauk ścisłych z Lozanny, specjalista w zakresie termoluminescencji w niskich temperaturach, pisał na powyższy temat w międzynarodowych czasopismach Nature (1988, 391: 418) oraz C. R. Physique (2000; 1: 107-110). Zaprezentował on najnowsze wyniki prowadzonych razem z dr Phillippem Belonem eksperymentów dotyczących termoluminescencji chlorku litu oraz chlorku sodu w ultra-niskim stężeniu. Ultra-niskie stężenia chlorku litu oraz chlorku sodu (10-30 g na cm-³) zostały poddane działaniu promieni Roentgena oraz gamma w temperaturze 77K, a następnie stopniowo przywrócone do temperatury pokojowej. W trakcie tej fazy eksperymentu badano termoluminescencję roztworów, przy czym, mimo rozcieńczenia przekraczającego liczbę Avogadro, wykryto emisję światła właściwego dla rozpuszczonych wcześniej soli. Ku zaskoczeniu autorów, wyniki eksperymentu wykazały niedwuznacznie specyficzność zawartych w roztworach informacji. Takie same wyniki uzyskano w wielu kolejnych doświadczeniach tego rodzaju. Badacze przyjęli hipotezę roboczą, że zjawisko to spowodowane jest istotną zmianą strukturalną w systemie wiązań wodorowych wywołaną na początku przez obecność rozpuszczonych jonów, która utrzymuje się w trakcie procesu rozcieńczania, prawdopodobnie za sprawą energicznego wstrząsania mechanicznego. (Physica. 2003, A323: 67-74).

Profesor Guadalupe Ruiz-Vega z Uniwersytetu Michoacana de San Nicolás de Hidalgo w Morelia, w Meksyku, zaprezentowała swoje najświeższe publikacje dotyczące termodynamiki. Wykazała w nich biologiczne działanie dwóch ultra-niskich dawek związków chemicznych. (Publikacja w toku.)

Wykorzystanie nowoczesnych technik naukowych jest najlepszym sposobem, by specjaliści, przy pomocy powtarzalnych doświadczeń, udowodnili sceptykom, iż uzyskiwane dane znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. Specyficzne informacje na temat pierwotnie rozpuszczonej substancji zostają zachowane nawet w homeopatycznych roztworach o ultra-niskim stężeniu, przy czym obecność tych informacji można wykryć przy pomocy odpowiednich badań.

 

Część trzecia

Teoretyczne ramy eksplikacji skutków działania rozcieńczonych preparatów homeopatycznych

Dwaj członkowie GIRI (Groupe International de Recherche sur l’Infinitésimal; www.giriweb.com), profesor Madeleine Bastide (Uniwersytet Montpellier) oraz Agnès Lagache, profesor filozofii z Paryża, poświęcili problematyce teorii działania rozcieńczonych preparatów homeopatycznych szesnaście lat pracy. Nauki medyczne potrzebują nowych ram teoretycznych by lepiej zrozumieć dane doświadczalne, a w przyszłości tworzyć bardziej precyzyjne procedury badawcze. Siedmioosobowa grupa robocza zastosowała ten nowy model do analizy wyników eksperymentalnych.

„Kiedy zaobserwowany fakt nie zgadza się z uznaną teorią, fakt ten należy zaakceptować, a teorię odrzucić”; „To teoria musi zostać zmodyfikowana i dostosowana do rzeczywistości, a nie rzeczywistość do teorii”. Claude Bernard (Introduction à la Médecine Expérimentale).

Prof. Bastide wyjaśnia że homeopatia i jej modele badawcze są oparte na obserwacji „objawów”. Schorzenia bezobjawowe, które pozostawiają po sobie „blizny biologiczne” są dowodem na to, że organizm może sam się uzdrowić bez wystąpienia widocznych objawów choroby (Charles Nicolle, laureat Nagrody Nobla z 1929r. Życie i Śmierć Choroby). Objawy i modyfikacje biologiczne nie są tym samym i dotyczą różnych poziomów w ciele. Objawy stanowią dla ciała środek ekspresji w sytuacji, gdy nie zachodzi żadna inna reakcja w obliczu sytuacji takich jak infekcja, stres, silne emocje... Na przykład różyczka normalnie nie wywołuje objawów choroby, natomiast w przypadku pacjenta z niedoborem odporności, choroba ujawnia się.

W alopatii objawy wykorzystuje się do diagnozowania chorób; uważa się, że mają naturę patognomoniczną i są charakterystyczne dla danego schorzenia. Następnie dobiera się metodę leczenia stosowną do postawionej diagnozy; klasyczną terapię często stosuje się także w celu zwalczania objawów.

W homeopatii panuje natomiast zindywidualizowane podejście do objawów; sądzi się, że są zróżnicowane w zależności od konkretnego pacjenta. Każdy pacjent „wyraża” swoją chorobę na własny sposób. W związku z tym, lekarstwo dobiera się na podstawie podobieństwa objawów pacjenta do objawów zaobserwowanych podczas prób lekowych u zdrowej osoby. Każdy żywy organizm, znajduje się w nieustannym, niemożliwym do zatrzymania procesie uczenia się i komunikuje się ze środowiskiem na wszystkich możliwych płaszczyznach. Organizm nie jest bezwładną rzeczą – może odbierać i przetwarzać informacje zarówno natury semantycznej, jak i fizycznej.

 

Teoria fizycznych śladów informacji

(Bastide, M., Lagache, A. Revue Internationale Systémique 1995, 9: 237-249; Alternative Therapy Health Medicine 1997, 3: 35-9).

Homeopatia zasadza się na trzech podstawowych regułach, wypracowanych w oparciu o doświadczenia i badania kliniczne; są to: zasada podobieństwa, zasada holistycznego podejścia do człowieka, oraz zasada stosowania wysoce rozcieńczonych preparatów. Działania wysoce rozcieńczonych preparatów nie da się wyjaśnić przy pomocy „uznanych teorii naukowych” na podstawie prostej interakcji typu cząsteczka-receptor (model mechanistyczny). Profesorowie Bastide i Lagache proponują epistemologiczne podejście do homeopatii oparte na regułach wymiany informacji odnoszących się do procesów informacyjnych zachodzących w ciele, które są odbierane i interpretowane przez żywy organizm. Reguły wymiany są bardzo proste: w układzie dający-przyjmujący, jeden traci jakąś rzecz, a drugi zyskuje, natomiast bilans pozostaje bez zmian. Oczywiście informacja nie jest rzeczą, lecz śladem rzeczy – aby sygnał został przeniesiony, konieczny jest zatem element pośredniczący między substancją fizyczną a odbiorcą. Posłużmy się tu analogią do historii Robinsona Crusoe: Crusoe widzi na piasku odcisk stopy Piętaszka, ale nie widzi samej stopy. Dla niego ślad ten oznacza, że ‘na wyspie jest jeszcze jakiś człowiek’. Stopa Piętaszka jest sprawcą (macierzą) informacji; ślad stopy jest informacją, ale nie jest rzeczą; piasek jest nośnikiem informacji (medium). Jeśli stracimy nośnik, stracimy także informację. Odbiorca musi sam dokonać interpretacji informacji w oparciu o pewien kontekst – w tym przypadku Robinson wie, że na wyspie nie było nikogo innego. Profesorowie Bastide i Lagache sugerują, że w homeopatii wyjściowa substancja użyta do produkcji lekarstwa stanowi źródło informacji; natomiast nośnikiem informacji jest roztwór tej substancji poddany rozcieńczaniu i wstrząsaniu. Wysoce rozcieńczony roztwór zawiera już jedynie samą informację, bez fizycznej obecności cząsteczek. Przekazanie informacji jest możliwe dzięki temu, że wstrząśnięty płyn pozostaje w charakterystycznym stanie, być może za sprawą procesów elektromagnetycznych. Adresat przekazu (cały żywy organizm) odbiera i przetwarza informacje zawarte w lekarstwie zgodnie ze swoim stanem, w zależności od tego, czy jest zdrowy (wtedy mamy do czynienia z „próbą lekową”), czy chory (wtedy następuje terapia). Założenia niniejszego modelu badawczego weryfikowane są przez wyniki doświadczeń systematycznie przeprowadzanych w sposób opisany w pierwszej części Sympozjum.

Bez teorii fizycznych śladów informacji nie da się zrozumieć danych doświadczalnych, a także wyjaśnić nieadekwatności niekompatybilnych z nią modeli naukowych.

 

Część czwarta

Kliniczne efekty preparatów homeopatycznych

Doświadczenia naukowe mają sens tylko wtedy, jeśli dotyczą konkretnych, specyficznych własności badanego zjawiska, oraz jeśli przedmiot badania może zostać wyizolowany od wszelkich zewnętrznych oddziaływań. W kontekście medycyny efekty działania leków nazywamy specyficznymi, natomiast efekty niespecyficzne wywoływane są przez czynniki psychologiczne. Niezależnie od procedur badawczych, w podejściu homeopatycznym, należy uwzględniać objawy indywidualne (charakterystyczne dla danego pacjenta), z wyłączeniem objawów patognomonicznych.

A/ Profesor Leoni Bonamin (Uniwersytet Paulista w São Paulo) – prezes GIRI, dokonał przeglądu stanu badań w dziedzinie homeopatii weterynaryjnej. Dziedzina ta jest bardzo istotna z punktu widzenia homeopatii, ponieważ łatwiej jest wyizolować efekty leczenia, efekt placebo wynosi niemalże zero i występuje mniej obiekcji etycznych. Co więcej, precyzyjny dobór grup zwierząt o określonych cechach pozwala osiągnąć wielką jednorodność nawet w doświadczeniach na dużych populacjach. Tym niemniej, rzetelnie przeprowadzane badania muszą uwzględnić homeopatyczną zasadę leczenia podobnego przez podobne (w związku ze zindywidualizowaniem objawów u poszczególnych osobników).

Homeopatia weterynaryjna spełnia bardzo istotną funkcję w ekologicznej hodowli zwierząt, bowiem zgodnie z prawem europejskim mogą być one leczone jedynie metodami homeopatycznymi. Dzięki homeopatii unika się kumulowania środków chemicznych w łańcuchu pokarmowym. Tym niemniej dziedzina ta z pewnością potrzebuje większego wsparcia ze strony instytucji państwowych.

Skuteczność preparatów homeopatycznych została potwierdzona podczas niedawno prowadzonych ślepych badań z grupą kontrolną na jednorodnej, licznej populacji zwierząt. W warunkach hodowli badania takie są stosunkowo łatwe do przeprowadzenia.

Oto przykłady zastosowania środków homeopatycznych:

Filliat, C. Particularité de l´utilisation de l´homéopathie en production avicole. Roczniki „Entretiens Internationaux de Monaco 2002”, 5-6 października 2002 (http://www.giriweb.com). – Zastosowanie preparatu homeopatycznego obniżyło częstotliwość występowania krwiaków u indyków podczas transportu o ponad 30%.

Riaucourt, A. L´Exemple de la Filière Porcine. Roczniki „Entretiens Internationaux de Monaco 2002”, 5-6 października 2002.(http://www.giriweb.com). – Preparat zawierający czynniki endogeniczne oraz egzogeniczne wywołał nasilenie przejawów rui u macior, dzięki czemu można było ograniczyć ilość zapłodnień i w wyniku tego zmniejszono straty nasienia.

Badania weterynaryjne mogą również posłużyć do weryfikacji procedur badań homeopatycznych. Badając przebieg leczenia dermatozy psychogennej u psów i kotów preparatem Simillimum przez okres sześciu miesięcy stwierdzono 70% wyleczeń (Torro i in. W druku.). Przez okres jednego roku od kuracji nie stwierdzono nawrotów, zaś cały projekt badawczy trwał sześć lat. Na podstawie długo utrzymujących się rezultatów kuracji homeopatycznej można zakwestionować zasadność modelu krzyżowego.

Ponieważ weterynaryjne badania patogenetyczne należą do rzadkości, weterynarze często zmuszeni są odwoływać się do patogenezy człowieka, a ich Materia Medica opiera się na klasycznych badaniach przeprowadzanych na ludziach.

Badania przeprowadzane na zwierzętach doświadczalnych. Rozważmy przykładowo badanie skuteczności preparatu Nosode (homeopatycznego leku izopatycznego) w zestawieniu z metodami alopatycznymi oraz innym lekiem homeopatycznym, na populacji szczurów z zakażeniem układu moczowego (Gonçalves i in. „O uso da homeopatia no tratamento da infecção urinária em ratas.” Anais do VIII SINAPIH; 20-22 maja 2004: str. 25-26. http//climed.epm.br/sinapih/index). W badaniu tym porównuje się także skuteczność dwóch odmian preparatu Nosode: uzyskaną z próbek indywidualnych oraz zbiorowych. Badanie było przeprowadzenie metodą ślepą – obecność E. coli w woreczku żółciowym szczurów testowano dopiero po 12-16 dniach kuracji. Uzyskano następujące wyniki:

Pierwszą grupę kontrolną nie poddawano kuracji – obecność kolonii bakteryjnych wykryto u 100% populacji (nie było przypadków wyzdrowienia spontanicznego);

Drugiej grupie kontrolnej podawano placebo (5% alkohol) – kolonie bakteryjne u 94% populacji;

Pierwszej grupie porównawczej podawano antybiotyk (levokinolone) – kolonie bakteryjne u 33% populacji*;

Drugiej grupie porównawczej podawano Nosode 30D (uzyskany ze zbiorowych próbek moczu) – kolonie bakteryjne u 73% populacji;

Trzeciej grupie porównawczej podawano Nosode 30D (uzyskany z próbek moczu indywidualnych szczurów) – kolonie bakteryjne u 39% populacji*;

Czwartej grupie porównawczej podawano inne, podobne lekarstwo homeopatyczne – Fosfor 30CH (do tej grupy szczury przyporządkowywano na podstawie obserwacji ich indywidualnych zachowań) – kolonie bakteryjne u 22% populacji*.

(*Test Fishera, p=0.05).

Badania tego typu pozwalają na oszacowanie parametrów homeopatycznych, takich jak kryteria wyboru najbardziej odpowiedniej potencji. Według ogólnie przyjętej zasady, preparaty o wysokiej potencji podajemy przy dolegliwościach przewlekłych oraz natury psychicznej, zaś preparaty o niskiej potencji przy chorobach o ostrym przebiegu oraz schorzeniach organicznych. Na przykład antydepresyjne działanie Hypericum perforatum u szczurów było silniejsze przy potencji 200CH niż 30CH. Badanie przeprowadzono metodą wymuszonego pływania Porsolta (Goulart i in. „Avaliação dos efeitos de Hypericum perforatum (Hp) dinamizado homeopaticamente em comportamento de ratos.” Anais do VIII SINAPIH, 20-22 maja 2004: str.14. http//climed.epm.br/sinapih/index); była to dobrze zaprojektowana próba ślepa.

Trzeba jednocześnie pamiętać, że eksperymentalne badania na zwierzętach mają jedynie ograniczone zastosowanie w weterynarii i leczeniu ludzi.

Badania weterynaryjne, przy niemal zerowym efekcie placebo, potwierdzają skuteczność metod homeopatycznych. Eksperymenty na zwierzętach doświadczalnych pomagają ulepszyć procedury badań homeopatycznych.

B/ Problematyka badań na ludziach była omawiana jako ostatnia w kolejności.

B.1) Druga grupa robocza GIRI zajmowała się badaniami klinicznymi, w szczególności rozważała kwestie ich złożoności oraz podejścia zindywidualizowanego.

W medycynie opartej na dowodach naukowych (MODN)1 uznaje się jako sprawę pierwszorzędnej wagi „ewaluację efektów terapeutycznych” (EET), poczynając od laborantów, a kończąc na badaczach wykonujących randomizowane badania kliniczne (RBK), jak również zestawienia lub meta-analizy kilku RBK. Osiągnięty poziom EET jest wyznacznikiem MODN dla danego preparatu leczniczego. Natomiast z punktu widzenia MODN nie jest istotna „ocena przydatności klinicznej” (OUK), która uwzględnia opisy poszczególnych przypadków, dane epidemiologiczne, oraz analizę kosztów i korzyści. OUK może być przydatna jedynie dla administracji zdrowia publicznego oraz pacjentów. EET i OUK funkcjonują na dwu zupełnie różnych płaszczyznach.

Homeopatia oparta na dowodach naukowych (HODN)2 skupia się całkowicie na indywidualnie traktowanym pacjencie. Obrazowo można ją przedstawić w postaci łuku: jednym z jego filarów jest badanie pacjenta, a drugim – narzędzie homeopatyczne. Aby zrozumieć pacjenta i jego słabości (zarówno jawne jak i ukryte), musimy traktować go jako całościowo, jako osobę umiejscowioną w określonym czasie i przestrzeni. Pacjent postrzegany jako całość musi zostać poddany jakościowej modalności polegającej na ocenie chronologicznej w celu ustalenia minimalnego syndromu maksymalnej wartości. Narzędziem terapeutycznym może być samoleczenie się (nie ma objawów, nie ma lekarstwa), czy też przeorganizowanie stylu życia lub żywienia pacjenta w celu uniknięcia przeszkód hamujących terapię. Pierwszym etapem przy wprowadzaniu do użytku preparatu homeopatycznego jest zbadanie jego właściwości fizyko-chemicznych, toksyczności, oraz zastosowania w terapii konwencjonalnej. Jednocześnie stawiamy niejako hipotezę odnośnie preparatu. Drugi etap obejmuje pierwszą, ślepą próbę lekową przeprowadzaną na zdrowych ochotnikach. Na trzecim etapie uzyskane wyniki potwierdza się przez dalsze próby lekowe, a na czwartym wyniki poddaje się dalszej weryfikacji za pomocą badania fizjopatologicznego. Ostatnim etapem jest kliniczna weryfikacja w praktyce lekarskiej. Leki należy oceniać jakościowo – podobnie jak pacjentów. Niezależnie od tego, podstawą procesu homeopatycznego, bez której zawali się nasz łuk, jest Prawo Podobieństwa. Najważniejszymi elementami badań homeopatycznych są jakościowe próby lekowe na zdrowych ochotnikach oraz kliniczna weryfikacja w praktyce lekarskiej. Dlatego też, mając już wiele lat badań za sobą, najistotniejszą kwestią jest obecnie systematyczne archiwizowanie ich wyników (projekt CLIFICOL). Z kolei statystyka Bayesowska oparta na porównywaniu prawdopodobieństw może zapewnić solidne podstawy naukowe dla repertoriów (o tej metodzie badawczej mówił dr Lex Rutten z Holandii).

Czy można przezwyciężyć różnice pomiędzy MODN a HODN?

B.2) Dr Harald Walach z Uniwersytetu Freiburskiego zaprezentował przegląd publikowanych prac.

Z dobrodziejstw homeopatii korzysta bardzo wiele osób, w tym 50% Francuzów. Jej skuteczność jest historycznie udokumentowana, zarówno względem jednostek (Feldmarszałek Radetzky, Paganini, i in.), jak i szerokiej populacji (epidemie cholery i innych chorób na terenie całej Europy). Wbrew opinii swoich przeciwników, homeopatia jest skuteczna i cieszy się rosnącą popularnością pomimo rozwoju nowoczesnych technik medycznych, a może właśnie dzięki niemu.

Na podstawie najnowszych publikacji oraz standaryzowanego Kwestionariusza Jakości Życia (z lat 2000–2004), klinicznie znaczącą poprawę stwierdzono u 6915 pacjentów (ok. 70% przypadków; wśród dzieci odsetek ten jest jeszcze wyższy). Ponadto leczenie homeopatyczne jest tańsze i przyczynia się do zmniejszenia liczby straconych dni pracy. Poniżej podajemy dane dotyczące konkretnych schorzeń:

osoby chore na astmę oskrzelową – poprawa u 89% badanej populacji (po okresie 2 lat odnotowuje się jeszcze lepsze wyniki);

pacjenci chorzy na raka objęci opieką paliatywną – poprawa jakości życia, zmniejszenie wyczerpania i lęków, bez wpływu na ból;

nadpobudliwe dzieci – poprawa u 75% badanej populacji po 3 miesiącach, wobec 65% przy leczeniu konwencjonalnym;

zakażenie górnych dróg oddechowych – poprawa u 67.3% badanej populacji, wobec 56% przy leczeniu konwencjonalnym; efekty uboczne – 7.8% wobec 22% przy leczeniu konwencjonalnym.

Jak zatem widać, homeopatia jest skuteczna przynajmniej w tym samym stopniu jak leczenie konwencjonalne, przy niższych kosztach i większym bezpieczeństwie.

Rozważmy teraz „paradoks wydajności”. W hierarchii medycyny opartej na dowodach naukowych najwyżej postawione są randomizowane badania kliniczne (RBK) – są najbardziej rygorystyczne i dają najpewniejsze wyniki. Z drugiej strony, mają jednak niewielką stosowalność praktyczną i trudno jest uogólniać ich rezultaty. Rzecz ma się zupełnie odwrotnie z badaniami opartymi na analizie szeregu przypadków klinicznych – mają one bardzo dobrą stosowalność praktyczną, a ich wyniki dadzą się łatwo uogólnić. Ponieważ RBK z założenia porównują zaobserwowane rezultaty do efektu placebo, mogą one jedynie rozstrzygnąć pytanie „Czy wyniki terapii homeopatycznej są wyższe od efektu placebo?” Przy takim rozumowaniu przyjmuje się jednocześnie, że homeopatia oddziałuje miejscowo, w sposób przyczynowy, a fizyczna obecność leku i „informacji” w nim zawartej jest absolutnie niezbędna (nie bierze się tu pod uwagę stanu zdrowia „biorącego”). Przyjmuje się również za pewnik, że „prawdziwe” rezultaty można uwiarygodnić zgodnie z zasadą powtarzalności. Jak zatem widać, istnieją wielkie rozbieżności między homeopatią praktyczną a perspektywą RBK.

Niezależnie od powyższego, badania randomizowane przeprowadzano również w homeopatii, a ich analiza potwierdza skuteczność metod homeopatycznych dalece przewyższającą efekt placebo (Linde, K., Clausius, N., Ramirez, G., Melchart, D., Eitel, F., Hedges, L. V., Jonas, W. B., Lancet 1997, 350: 834-43; Dean, M. E., Hans Walz Preisschrift, Essen:KVC Verlag, 2004.) W przypadku niektórych chorób osiągnięto rezultaty tego samego rzędu: reumatoidalne zapalenie stawów (6 badań); biegunka dziecięca (3 badania), pooperacyjna niedrożność jelit (8 badań); katar sienny i astma (4 badania), natomiast w przypadku migreny nie uzyskano satysfakcjonujących wyników RBK. W porównawczym badaniu grup dziecięcych, uzyskano dobre wyniki w leczeniu nawracających infekcji, szoku pooperacyjnego, przerostu migdałka gardłowego, zapaleniu ucha środkowego, oraz zapaleniu jamy ustnej (jako powikłaniu leczenia konwencjonalnego u pacjentów chorych na nowotwór). Obecnie prowadzone są obiecujące badania pilotażowe dotyczące bólu dolnej części pleców, napięcia przedmiesiączkowego, oraz chronicznego zmęczenia.

Poniżej wymienione są problemy związane z RBK:

Są trudne do powtórzenia (również w przypadku leczenia tradycyjnego, np. zaledwie 48% ogółu badań nad selektywnymi inhibitorami wychwytu serotoniny jest ważne);

Mają naturę inwazyjną i są kosztowne, przy czym brak funduszy prowadzi ostatecznie do spadku zainteresowania badaniami;

Ślepe RBK koncentrują się wyłącznie na porównywaniu z efektem placebo;

Przyjmuje się w nich nieuzasadnione założenia.

Wnioski: Istnieją jasne przesłanki przemawiające za kliniczną skutecznością homeopatii w praktyce lekarskiej oraz w zestawieniu z grupami porównawczymi. Istnieją przekonujące dowody na to, że homeopatii nie da się wytłumaczyć w kategoriach „efektu placebo”. Preparaty homeopatyczne mają zwykle podobną lub lepszą skuteczność niż leki konwencjonalne, a także są na dłuższą metę tańsze (tam gdzie zostało to zbadane). W pierwszej kolejności należy zająć się pewnymi mało popularnymi kwestiami, takimi jak unikanie konieczności leczenia inwazyjnego u dzieci, oraz długoterminowy wpływ homeopatii na zapobieganie przewlekłym powikłaniom w warunkach opieki podstawowej.

B.3) Wnioski na przyszłość.

Opublikowano już wiele badań dotyczących praktyki homeopatycznej, zaś Dr Galen Ives (Priority Research, Sheffield) podał pewne wskazówki odnośnie przyszłych prac badawczych. W budowie kwestionariuszy należy kierować się wymogami analizy danych, a jeszcze przed rozpoczęciem powinno się zasięgnąć specjalistycznych konsultacji, w szczególności należy dokładnie przemyśleć skale pomiarowe (dane subiektywnie wyrażane nie w liczbach lecz poprzez zaznaczenie odpowiedniego pola), przy założeniu, że respondenci nie posiadają uprzedniego doświadczenia wypełniania takich kwestionariuszy. Dosyć delikatną jest kwestia przedziałów czasowych, dlatego też lepiej jest uwzględnić tylko nowych pacjentów. Jeśli chcemy badać kwestie związane z powszechną praktyką lekarską, to trzeba uwzględnić odpowiednie dane demograficzne. Należy także brać pod uwagę powód, dla którego pacjenci zdecydowali się na homeopatię. W tego rodzaju badaniach nie zawsze konieczna jest grupa porównawcza, jednak w celu uniknięcia komentarzy redakcyjnych, temat ten zostanie omówiony podczas dyskusji. Zawsze należy jasno pamiętać o celach badania, jak np. analiza skuteczności względem medycyny konwencjonalnej; porównanie kosztów terapii homeopatycznej a tradycyjnej. Zalecalibyśmy korzystanie z kryteriów włączających (takich jak stan zdrowia) oraz podgrup (jak np. przypadki ciężkie). Badanie zadowolenia pacjenta nie jest tym samym co rozważanie skuteczności leczenia. Efektywność homeopatii można sprawdzić najlepiej przy pomocy Kwestionariusza Jakości Życia, choć trzeba go wypełnić przynajmniej 2 razy z rzędu, co podnosi ryzyko rezygnacji uczestników.

Dr Kivellos Spiros (Ateny) scharakteryzował skalę zaawansowania choroby w celu ujęcia zasad homeopatii klasycznej w ramy badań klinicznych. Zaproponował on klasyfikację „poziomu zdrowia” od 1 (pełnia zdrowia) do 12 (nieodwracalne zmiany wewnętrzne). Skala ta może posłużyć do szacowania rokowań w homeopatii; wypracowano także klasyfikację grupową.

 

Wnioski Końcowe

Istnieją dowody na to, że substancje homeopatyczne o bardzo niskim stężeniu są biologicznie aktywne.

Jest możliwe wykrycie obecności „śladu” substancji pierwotnej w preparatach homeopatycznych o bardzo niskim stężeniu.

Do wyjaśnienia zaobserwowanego zjawiska konieczna jest nowa teoria medyczna.

Badania weterynaryjne potwierdzają kliniczną skuteczność homeopatii.

Badania na ludziach wykazują klinicznie znaczącą poprawę u 70% pacjentów (u dzieci nawet więcej); wyników tych nie da się przypisać tylko efektowi placebo. W przypadku niektórych schorzeń skuteczność homeopatii jest statystycznie bardzo duża.

W przyszłości należy prowadzić badania nad profilaktyką homeopatyczną chorób dziecięcych oraz przewlekłych. Bardzo istotne jest pozyskiwanie funduszy na badania dotyczące homeopatii.

 

Notatka prasowa przygotowana przez uczestników Sympozjum

Na zaproszenie Europejskiego Komitetu Homeopatii, który reprezentuje 33 stowarzyszenia lekarskie w 24 krajach europejskich, w ramach XVIII Sympozjum GIRI , dziesięciu profesorów uniwersyteckich o międzynarodowej renomie na polu badań medycznych spotkało się w Brukseli 12 listopada 2004r. na trzydniowej konferencji.

Stwierdzono zgodność wyników badań przez nich omawianych. Oznacza to, że istnieją niezbite dowody na skuteczność leków homeopatycznych, co uzasadnia prowadzenie dalszych badań.

Profesorowie wyrazili zdumienie z powodu braku reakcji państwowych instytucji służby zdrowia na przekonujące wyniki badań homeopatycznych.

1Ang. „Evidence Based Medicine, EBM” (przyp. tłum.).

2Ang. „Evidence Based Homeopathy, EBH” (przyp. tłum.).

Zobacz także

11.1.2013

Autor: Robert Medhurst

Badania naukowe (cykl comiesięcznych artykułów)

Prezentujemy cykl artykułów prezentujących liczne dowody naukowe na działanie leków homeopatycznych. Ponieważ na polskich listach dyskusyjnych pojawiają się wpisy sceptyków wyrażających swoją niczym nie popartą opinię, że homeopatia nie działa - im właśnie w sposób szczególny dedykujemy ten cykl.

czytaj dalej »